poniedziałek, 29 października 2012

Rękawiczki...

... uwielbiają ginąć, zwłaszcza pojedynczo. Maja tez tendencje do gromadzenia się w szkole i przedszkolu, tak ze nagle w sobotni poranek okazuje się, ze dzieci nie maja czego na łapki włożyć.

Także mama zabrała się do roboty i w szafce leżą dwie nowe, dyżurne pary rękawiczek.
Pierwsza z tego wzoru, a druga w podobnych wymiarach projektu własnego :)





niedziela, 28 października 2012

I znów zima

Zanim jeszcze jednak przyszła zima udało mi się wydziergać i ponosić czapkę jesienna.
Z wzoru Justyny Lorkowskiej





Ale teraz już pora na czapki zimowe, i rękawice, które w produkcji. Właściwie już gotowe, tylko nie są jeszcze należycie obfotografowane.
Tak wiec na razie tylko zima:








środa, 3 października 2012

Praca

Dzis w nocy, po raz pierwszy, przynajmniej w tak bezposredni sposob, uratowalam czlowiekowi zycie. Zawal. Tromboliza. Niesamowite!
Swiat poszedl do przodu!
Wioska na koncu swiata, a my w przuchodnianym gabinecie zabiegowym udrazniamy naczynia wiencowe!